DSC_8937

MROK, SZAROŚĆ, BIEL…

MROK, SZAROŚĆ, BIEL….

Szanowni Państwo!

 

MROK, SZAROŚĆ, BIEL-

 

CZYLI SZCZYPTA WYBORNEJ POEZJI

 

IDEALNA NA POCZĄTEK ZIMOWEGO DNIA!

 

Już w kalendarz puka zima…Doceńmy subtelne piękno, którego doświadczamy każdego krótkiego,

 

 zimowego dnia. Wnikliwie przyglądajmy się uśpionej przyrodzie. A krajobraz wokół niemalże

 

 bajkowy… Poczekajmy na promyki słońca, które wkrótce wychylą się nieśmiało zza chmur i

 

 pobiegną na spotkanie z utęsknioną ziemią…. oblewając śnieżną pierzynę czystym, ciepłym

 

 światłem….I ujrzymy….piękny płaszcz utkany z mieniących się w blasku dnia diamentów….

 

A specjalnie dla Państwa wiersz Pana Witolda Sas-Nowosielskiego…

 

 

Mrok, szarość, biel

 

 

W szarość, której z dnia na dzień przybywa

Świat osuwa się niepostrzeżenie

Może działa tajemnicza ciemna siła

Mrok gęstnieje i to nie jest złudzenie

 

 

Potem zacznie przybywać bieli

Zanurzamy się dyskretnie w fale białe

Od barw lata coraz więcej dzieli

Biały cień pochłania las i skały

 

 

I czekają na nas koralowce choinek

Ozdobione baniek perłami

Pośród mroków jasne błyski płyną

Rozrzucane anielskimi skrzydłami

 

 

I falują wodorosty łańcuchów

Ciemność niesie zapach odświętny

Świat na chwilę zastyga w bezruchu

Zaklinany czarem kolędy!

 

 

Ojców-Złota Góra

 

 

Witold Sas-Nowosielski

Comments are closed.