2

SĄSPOWSKIEJ DOLINY WSPOMNIENIE…W POEZJI I NA STARYCH POCZTÓWKACH

SĄSPOWSKIEJ DOLINY WSPOMNIENIE…

SĄSPOWSKIEJ DOLINY KRÓTKIE WSPOMNIENIE

W POEZJI I NA STARYCH POCZTÓWKACH

Zapraszam Państwa na sentymentalną podróż w czasie.

Opowieści o dawnej Dolinie Sąspowskiej we wspomnieniach

naszego felietonisty i poety Witolda Sas-Nowosielskiego

zostały wzbogacone kolekcją starych kartek pocztowych.

Sąspowskiej doliny

krótkie wspomnienie

Pamiętam mroźną noc zimową,

Dolina martwa i zmrożona,

A nad Doliną zawieszona

Kometa-cudo rozjarzona!

Ale w pamięci, tej najpierwszej

Dolina zatopiona w zieleń

Rój świtezianek, głośne świerszcze

Bajkowe domki, całe w bieli…

I strumyk zimny, bełkotliwy

Grodziliśmy go kamieniami

Żeby zatrzymać kryształ wody

Zatrzymać rwący potok tamą…

Wyżej, drzewami otoczone

Masywne, białe skał filary

W nich wielkie bramy wyrzeźbione

Na podobieństwo zamków starych

Nikt nie wie, jaki król wędrował

Ze swym orszakiem, przez te bramy

Czas żadnych imion nie zachował

Może gdzieś w skałach śpią nieznane?

Dzisiaj w Dolinie rosną drzewa

Co rodzą owoc niepotrzebny

Snu o dolinie nikt nie śpiewa!

Może już późno? Sam już nie wiem!

Odszedł z Doliny Stary Człowiek

Co nosił jeszcze ze źródła wodę

Marzenia swoje snuł przy świecach

A jego świat był wiecznie młody!

Przy ścieżkach wiszą wciąż kapliczki

Wota po ludziach, co tu żyli

Ich modłów Bóg już nie usłyszy

Nikt nie wie, o co się modlili!

Bełkoce dalej kręty potok

I dalej czyste źródła płyną

W bobrowym stawach woda chłodna

Bezmyślne twarze skał odbija!

Witold Sas-Nowosielski


Comments are closed.